Od-uzależnij

2019-01-30

Przedstawiam Państwu dzisiaj prezentację sześciu młodych ludzi – uczniów z I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie, którzy zwrócili się do mnie z prośbą o pomoc w przekazaniu ich idei dalej w świat. Już od pierwszej chwili nie miałam wątpliwości, że „wchodzę w to”, jako mama dwojga nastolatków. Gdy zapoznałam się bliżej z ich inicjatywą, a przede wszystkim z tym, co zmotywowało ich do działania – wzruszyłam się: była to TROSKA O MŁODSZE RODZEŃSTWO, UZALEŻNIONE OD URZĄDZEŃ ELEKTRONICZNYCH. Cieszę się, że to sami młodzi zaczynają dostrzegać ten problem, bo niepokoje starszych mają znacznie mniejszą siłę oddziaływania.

O ile moja świadomość tego typu zagrożeń uchroniła moje dzieci od uzależnienia, trochę za cenę „nietypowości społecznej”, o tyle przeraża mnie otoczenie, chronicznie przyklejone do wszelkiego typu ekranów, od małych smartfonów, po nowoczesne wielkie ekrany LCD, od malutkich dzieci, po emerytów. Ekran zdaje się być lekiem na całe zło: nudę, zły humor, samotność czy obowiązki dnia codziennego, od których można za jego pomocą odwrócić uwagę.

Czy jestem przeciw nowoczesnym urządzeniom? Nie. Jestem jednak za tym, aby uczyć dzieci ważnej zasady: za każdym razem, gdy chcemy skorzystać z komputera czy smartfonu, zadajmy sobie pytanie, w jakim celu to robimy. Niech to będzie konkretny, uzasadniony cel: przekazanie istotnej informacji innej osobie, znalezienie danych potrzebnych do napisania zadania domowego, znalezienie dobrego przepisu kulinarnego, zaprojektowanie budy dla psów przy pomocy programu komputerowego, nauka języka, obejrzenie wcześniej wybranego filmu czy programu itp. Ale jeśli przyłapujemy się na tym, że nie mamy co zrobić z czasem lub nie chce się nam wziąć za konkretną pracę, nie dajmy się skusić. Niech nuda okaże się twórcza, a obowiązki – jak najszybciej wykonane. Poza tym proponuję wszystkim rodzinom wprowadzanie dnia bez ekranu. U nas jest to niedziela. Naprawdę dziwne uczucie, nawet w naszym przypadku! Ja sama, zdana na codzienną pracę z komputerem, przyłapuję się na tym, że czegoś brakuje mi w tym dniu. To ważny sygnał, do którego należy podejść świadomie.

To tyle ode mnie, w wielkim skrócie. Oddaję teraz głos Oli, Zosi, Karolinie, Marcelowi, Kubie i Igorowi, którzy stworzyli ciekawą i poruszającą prezentację na temat e-uzależnienia i o tym, jak sobie z nim poradzić. Swoją wiedzą dzielą się z dorosłymi i dziećmi, w czasie lekcji szkolnych i przy różnych innych okazjach. A oto ich prezentacja – stworzona w ramach projektu „Save-Me”:

Save-Me

Poniżej podaję również link do strony autorów Save-Me na Facebooku:

https://www.facebook.com/SaveMeZWZT

Zobacz też:

Książki, które polecam: uzależnienia

2025-11-27

Wiem, jak ciężko jest żyć w okowach uzależnienia, jakim lękiem ogarnia myśl o perspektywie rezygnacji ze środka, który nas stymuluje, jak wolno płyną pierwsze dni i miesiące od chwili „Zero”. To wszystko, co wiem, daję Wam, przyjaciele w niedoli, niezależnie od tego, czy uwięził Was kieliszek, papieros, stół karciany czy talerz pełen ciastek. Nałóg ma… Czytaj dalej Książki, które polecam: uzależnienia

Powidła śliwkowe i śliwki suszone. Dieta jako radość jedzenia, a nie ograniczenie

2022-09-22

Na zdjęciach – zapasy na zimę: powidła i śliwki suszone (zdjęcia z zeszłych sezonów, ale wciąż aktualne :)). Powidła owocowe i owoce suszone to rodzaje zapasów pożywienia, które nie wymagają prądu w przechowywaniu – nie trzeba ich szczególnie schładzać ani mrozić. W dzisiejszych niespokojnych czasach aspekt ten przybiera szczególne znaczenie. Powidła nie zawierają najmniejszych ilości… Czytaj dalej Powidła śliwkowe i śliwki suszone. Dieta jako radość jedzenia, a nie ograniczenie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niniejsza witryna wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie z niej oznacza akceptację używania plików cookies oraz zgodę na przetwarzanie danych osobowych podanych w formularzach na stronie w sposób opisany w Polityce prywatności.