AZS, zaburzenia neurologiczne i inne problemy zdrowotne u dzieci to nie wyrok!

2025-10-14

Oto e-mail, jaki niedawno otrzymałam od pewnej mamy:

Nasza ostatnia konsultacja miała miejsce pod koniec roku 2024 r. Zdrowie mojej obecnie 6-letniej córki od tego czasu poprawiło się diametralnie. Zastosowałam wszystko to, co Pani zalecała – bez najmniejszych odstępstw. Zniknęło AZS, wszystkie zmiany skórne, wszelka alergia: pokarmowa, skórna, oddechowa. Wszystkie problemy zmniejszały się z miesiąca na miesiąc, aż w końcu całkowicie ustąpiły i trwa to już wiele miesięcy. Jestem wdzięczna, że na Panią trafiłam i że nam Pani pomogła oraz że otworzyła nam Pani oczy na tyle spraw, o których nie miałam pojęcia. Dziękuję. Z drugiej strony, gdyby nie choroba córki, być może nigdy bym się tyle nie nauczyła i nie dowiedziała, więc wszystko jest po coś 🙂 Mam bardzo dobre źródła zdrowej żywności, nie wyobrażam sobie kiedykolwiek wrócić już do przemysłowej żywności.

E-mail ten świadczy przede wszystkim o ponadprzeciętnym zaangażowaniu rodziców, bez którego nie ma mowy o pełnym wyjściu z poważnej choroby dziecka. Mój udział – jako dietetyka i doradcy – w tym procesie jest ważny, ale relatywnie prosty i niewielki – jestem tylko drogowskazem w podróży. Największy wysiłek spoczywa na opiekunach – związany jest z poświęceniem czasu, reorganizacją zakupów, gotowania i całego stylu życia, a czasami wręcz – z tymczasową rezygnacją z pracy zawodowej i korzystania z opieki przedszkolnej. Oczywiście wolałabym zaoferować rodzicom coś łatwego, prostego i przyjemnego – w końcu płacą mi za moje usługi. I niektórzy być może właśnie tego oczekują. Niestety, takim osobom nie jestem w stanie pomóc.

Dobra wiadomość jest taka, że zalecenia nie są niewykonalne – są po prostu trudne na początku wdrażania, ale z czasem trud ten zanika, a w jego miejsce pojawia się radość, energia i chęć życia w nowym stylu 🙂 Z mamą, która napisała do mnie mail, spotkałam się niedawno – po upływie prawie roku. Zobaczyłam całkowicie odmienioną osobę – pełną szczęścia, radości, mówiącą o życiu tak, jakby nie było w nim większych trudności, emanującą młodością. A jeszcze w zeszłym roku mama ta była pełna niepokoju, przygnębienia i dezorientacji; wyczuwałam w niej także nuty braku zaufania. Nic dziwnego, bo wydawało się, że zrobiła już wszystko, co możliwe, aby ulżyć swemu dziecku w chronicznym problemie zdrowotnym.

Okazało się wtedy, że przed rodzicami chorej dziewczynki jeszcze długa, choć nowa droga – bez leków, suplementów i konieczności wykonywania jakichkolwiek badań medycznych. Na szczęście – pomimo mnóstwa wątpliwości – zaufali mi na tyle, że nie zrazili się pracą, jaką im zadałam. Do ich doświadczenia dołączam swoje: ja również podjęłam tę pracę, przed laty, gdy jedno z moich dzieci zachorowało neurologicznie. Mnie poszło znacznie wolniej – proces powrotu do zdrowia trwał wiele lat. Wynikało to zarówno z odmiennego charakteru zaburzenia, jak i z faktu, że nie miałam wówczas jednego przewodnika, który objąłby całość działań. Korzystałam z wiedzy pochodzącej z różnych niezwykle wartościowych źródeł, ale zajmowało to dużo czasu, ponieważ dopiero się uczyłam, popełniałam błędy i w poszukiwaniach byłam zdana wyłącznie na siebie (choć zawsze wspierał mnie mój mąż). Ostatecznie zdrowie dziecka odzyskaliśmy w 100%. Dzisiaj – jako mama dorosłych, od lat w pełni zdrowych dzieci – cieszę się tak samo jak wspomniana wyżej mama.

Moje podejście gwarantuje poprawę zdrowia, jeśli nie całkowite wyleczenie. Nie stosuję żadnych „przyśpieszaczy” typu suplementy, środki odrobaczające, apteczne probiotyki czy kuracje oczyszczające, ponieważ IM SZYBCIEJ NASTĘPUJE POPRAWA, TYM MNIEJSZA JEST GWARANCJA JEJ TRWAŁOŚCI. Skrajnym przykładem tego zjawiska jest zażycie antybiotyku czy środka przeciwbólowego – działają „cudownie”, ale tylko na chwilę, siejąc spustoszenie w organizmie i dając podłoże do rozwoju głębszych zaburzeń w późniejszym czasie. Postęp w odzyskiwaniu zdrowia powinien być zauważalny z tygodnia na tydzień, ale jedynie w subtelnym zakresie – wówczas oznacza to, że zmierzamy w dobrym kierunku, działamy przyczynowo, a nie objawowo. Jak widać z przytoczonych przykładów – poważna choroba skóry, jak AZS, może całkowicie i trwale ustąpić w ciągu kilku miesięcy, a problemy neurologiczne – objawiające się na przykład zaburzeniami mowy, zachowania czy koordynacji ruchowej – w ciągu kilku lat. Czasami wygląda to tak, że robimy dwa kroki do przodu i jeden wstecz. To naturalne – nie zrażamy się. Ważne, że i tak idziemy do przodu.

Wracając do mojej małej pacjentki, która odzyskała zdrowie, obecnie dziewczynka może jeść wszystko, co zasługuje na miano „żywności”. Na przykład nie ma potrzeby wykluczać z oferty kulinarnej jajek, choć w przeszłości nasilały one objawy choroby. Z drugiej strony struktura diety dziecka bardzo się zmieniła, ponieważ zmieniły się jego upodobania smakowe, poza tym mama kieruje się zasadą swobodnego wyboru pokarmów, innymi słowy dziecko samo decyduje, co będzie jadło. Cały efekt zdrowotny został osiągnięty bez wykonywania jakichkolwiek testów laboratoryjnych na alergię i nietolerancje pokarmowe oraz bez uciekania się do takich zabiegów jak odrobaczanie, „detoks” czy inne metody alternatywne.

Wszystkich rodziców, którzy nie mogą poradzić sobie z chorobami swoich dzieci, zapraszam na wspólną drogę, w której będę im służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. Proponuję kompleksowy pakiet konsultacji, z którego można korzystać przez wiele miesięcy, w dogodnym dla opiekunów dziecka tempie – na przykład spotykając się online raz w miesiącu.

Zobacz też:

Konsultacje

2022-09-07

Zapraszam jako dietetyk, który nie podaje ryby na talerzu, a wręcza wędkę:

Oliwa i mydło – rabat dla Czytelników i Pacjentów

2019-11-29

Szanowni Państwo, Czytelnicy i Pacjenci mogą skorzystać z rabatu przy zakupie niektórych produktów, które polecam. Są to: oliwa z oliwek – tłoczona na zimno, niefiltrowana, nierafinowana, pochodząca prosto z naturalnych greckich upraw (rabat bezterminowy 5%, link) mydło oliwkowe – o minimalnym składzie chemicznym, które doskonale też zastępuje szampon do włosów (rabat bezterminowy 5%, mydło 100… Czytaj dalej Oliwa i mydło – rabat dla Czytelników i Pacjentów

Piernik gryczany

2022-05-23

Na zdjęciu – piernik w wydaniu pseudozbożowym – na mące gryczanej. Jest to jeden z naszych ostatnich eksperymentów: upiekliśmy piernik dokładnie według przepisu z książki Zdrowa Rodzina, z tym że zamiast mąki ze starej odmiany pszenicy zastosowaliśmy mąkę gryczaną. Ciasto nie wyrosło tak jak w przypadku oryginalnego przepisu i jest nieco twardsze, ale pomimo to… Czytaj dalej Piernik gryczany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niniejsza witryna wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie z niej oznacza akceptację używania plików cookies oraz zgodę na przetwarzanie danych osobowych podanych w formularzach na stronie w sposób opisany w Polityce prywatności.