Aksjomaty zdrowia: potencjalne trucizny środowiskowe

2018-01-05

Tytułem wstępu do poniższego diagramu, przedstawiam definicję słowa „trucizna”, sformułowaną w toksykologii:

Trucizna – substancja, która po wchłonięciu do organizmu lub wytworzona w organizmie powoduje zaburzenie jego funkcji lub śmierć.[1]

Umownie, tylko dla potrzeb tego artykułu, rozszerzam tę definicję, zakładając, że zaburzenie funkcjonowania organizmu może być spowodowane również przez czynnik, który trudno określić jako „substancję”.

Oczywiście, gdy mowa o truciźnie, znaczenie ma dawka. Jednak nie sposób tu wskazać ścisłych norm ilościowych, gdyż każdy organizm jest inny: przez jeden substancja przepłynie jak woda, a w przypadku innego – będą kumulowane nawet najmniejsze, śladowe ilości. Ponadto trudno wyznaczyć jedną granicę toksyczności, gdy mamy do czynienia z wieloma rozmaitymi źródłami trucizn. Na przykład rtęć może pochodzić ze zjedzonej ryby, wypitej wody, kontaktu z rozbitą świetlówką czy ze szczepionki. Skąd mamy wiedzieć, czy i kiedy „norma” dla rtęci została przekroczona w określonym przedziale czasowym, w którym wystąpiły wszystkie te czynniki?

Mówiąc o zatruciu środowiskowym, mam na myśli przede wszystkim zatrucia przewlekłe, a nie te o nagłym i ostrym przebiegu. Zatrucia przewlekłe powodowane są długotrwałym wpływem substancji toksycznych w małych dawkach i ich kumulacją. A oto kolejna definicja, również zaczerpnięta z materiałów do toksykologii:

Zatrucia przewlekłe – brak objawów, przebieg utajony, a wynik działania toksycznego może być bardzo odległy, w postaci chorób nowotworowych, wrodzonych wad rozwojowych lub wad genetycznych.[2]

Zwracam też uwagę na znaczenie wpływu środowiska na zdrowie, czyli wszystkiego tego, co człowieka otacza, z czym się człowiek styka; lekarze tak chętnie mówią o czynnikach genetycznych, jako przyczynie chorób, szczególnie tych nie do końca poznanych. A przecież ekspresja genów[3] czy ich mutacja[4] w dużej mierze zależy od czynników środowiskowych; o tym mówi epigenetyka i inne nauki. Zastanawiam się na przykład nad chorobą Downa. Dzieci z zespołem Downa mają trzy chromosomy 21. Kilka miesięcy temu odbywałam praktyki w szpitalu dziecięcym, m.in. na oddziale patologii noworodka. Dowiedziałam się tam, że w ostatnich latach niepokojąco przybywa dzieci z zespołem Downa. I zadaję sobie pytanie: dlaczego zmienia się statystyka wrodzonej choroby genetycznej? Jak usłyszałam, nie jest to zjawisko zależne od wieku rodziców.

Wracając do diagramu, podkreślam słowo „potencjalne”. Potencjalne trucizny mogą, ale nie muszą wystąpić w określonym źródle. To, czy coś zadziała jak trucizna zależy od wielu czynników, m.in. od indywidualnej wrażliwości dziecka, od zdolności adaptacyjnych organizmu. Nie jesteśmy w stanie wykluczyć wszystkich potencjalnych czynników toksycznych, ale zawsze powinniśmy

dążyć do ich maksymalnego ograniczenia

Ma to szczególne znaczenie w przypadku dzieci z zaburzoną fizjologią układu immunologicznego, objawiającą się na przykład przewlekłymi stanami zapalnymi, chorobą nowotworową czy alergią, oraz w przypadku dzieci z zaburzeniami neurologicznymi (zresztą oba te układy, immunologiczny i nerwowy, to naczynia połączone i wiele różnych objawów w nich współwystępuje).

Istnieje wiele sporów, czasami bardzo emocjonalnych i ostrych, na temat tego, czy coś szkodzi, czy nie. Na ten sam temat możemy przytaczać różne badania naukowe, z różnymi wynikami i wnioskami. Ja, jako „matka po przejściach”, trzymam się jednej, sprawdzającej się w przypadku moich dzieci i całej naszej rodziny zasady: zawsze dmucham na zimne.

chore dziecko

[1] Dr hab. Halina Grajeta prof. nadzw.: Higiena, toksykologia i bezpieczeństwo żywności; Katedra i Zakład Bromatologii i Dietetyki, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

[2] Dr hab. Halina Grajeta prof. nadzw.: Higiena, toksykologia i bezpieczeństwo żywności; Katedra i Zakład Bromatologii i Dietetyki, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

[3] Uaktywnienie genów, czyli odczytanie zakodowanej informacji genetycznej i przełożenie jej na konkretny produkt – białka

[4] Skokowa, nagła zmiana na poziomie pojedynczego genu (odcinka DNA), całego chromosomu lub liczby chromosomów; zmiana ta może być dziedziczona

Zobacz też:

Krem bananowo-żółtkowy

2017-03-10

Żółtka jaj to najbogatsze źródło lecytyny, lipidu o istotnym znaczeniu dla układu nerwowego, a w szczególności – dla mózgu. Dla młodego, rozwijającego się mózgu i całego układu nerwowego dziecka niezbędny jest również cholesterol, niesłusznie zniesławiony, w który żółtka obfitują. W żółtkach znajdują się też karotenoidy – prekursory witaminy A i przeciwutleniacze. Żółtka z jajek od… Czytaj dalej Krem bananowo-żółtkowy

Od-uzależnij

2019-01-30

Przedstawiam Państwu dzisiaj prezentację sześciu młodych ludzi – uczniów z I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie, którzy zwrócili się do mnie z prośbą o pomoc w przekazaniu ich idei dalej w świat. Już od pierwszej chwili nie miałam wątpliwości, że „wchodzę w to”, jako mama dwojga nastolatków. Gdy zapoznałam się bliżej z ich inicjatywą, a przede… Czytaj dalej Od-uzależnij

Dodatki do żywności – raport Najwyższej Izby Kontroli

2019-09-16

W grudniu 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport pt. NADZÓR NAD STOSOWANIEM DODATKÓW DO ŻYWNOŚCI. LATA 2016-2018 (I KWARTAŁ). NIK nie pozostawia suchej nitki na Głównym Inspektoracie Sanitarnym. Teoretycznie, po opublikowaniu tego raportu z handlu powinny być wycofane w trybie natychmiastowym wszystkie produkty spożywcze zawierające dodatki do żywności, a potem z powrotem wprowadzone tylko… Czytaj dalej Dodatki do żywności – raport Najwyższej Izby Kontroli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niniejsza witryna wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie z niej oznacza akceptację używania plików cookies oraz zgodę na przetwarzanie danych osobowych podanych w formularzach na stronie w sposób opisany w Polityce prywatności.